niedziela, 2 marca 2014

ROZDZIAŁ 20

- Nie zbliżaj się do niej!- warknąłem do słuchawki. Usłyszałem jego obrzydliwy śmiech. Zacząłem krzyczeć.- Słyszysz?! Nie waż się jej dotykać! Jeśli jej coś zrobisz, nie daruje ci tego! Rozumiesz?!
- Nie obiecuję.- odparł.
- Nawet nie próbuj! Jeśli ją dotkniesz, nie żyjesz!- wrzeszczałem, ael się rozłączył.
Rzuciłem telefon na kanape. Jak tylko pomyślałem, co ten chuj może jej zrobić, chciałem rozwalić wszystko co znajdowało się wokół mnie. Nie pozwolę mu na to! Muszę coś zrobić, żeby uratować Emily. Jest taka delikatna, a ten psychol ją porwał i gdzieś przetrzymuje! Nie wyobrażam sobie, jak ona się teraz boi! Wziąłem telefon i zadzwoniłem do Dana. Umówiliśmy się za dwie godziny. W tym czasie pojechałem do Nathalie.


*Emily*
Obudziłam się z bólem głowy. Dopiero kiedy doszłam do siebie zobaczyłam, że jestem w jakimś obskurnym, ciemnym pomieszczeniu. Ręcę miałam związane. Siedziałam na podłodze i opierałam się o jakieś łóżko. Było metalowe i zniszczone. Na nim był szary, podarty materac i brudny, dziurawy koc. W rogu leżała poduszka, z której wystawał puch. Rozejrzałam się dookoła. Było tu tylko łóżko, krzesło i stół, a na nim lampka. Nagle usłyszałam, jak ktoś przekręca zamek. Drzwi się otworzyły, a do środka wszedł jakiś chłopak. Tak! Teraz poznaję! To ten sam koleś, który był wtedy w klubie! Dotykał mnie, a Niall miał ochotę go zabić! Wszedł do pomieszczenia i zamknął za sobą drzwi. Był ubrany jak wtedy. Czarny, długi płaszcz, czarne, skurzane spodnie i masywne buty. Był wysoki, a jego ciało pokryte bylo tatuażami. Był okropny. Bałam się go. 
- Królewna już wstała widzę.- powiedział i się uśmiechnął. Jego głos był niski, pełen grozy. 
- Nie mów tak do mnie.- burknęłam i opuściłam głowę. Podszedł bliżej i uniósł mój podbródek do góry. Jego palce były zimne, a opuszki twarde.
- Co powiedziałaś skarbie?
- Że masz tak do mnie nie mówić!- warknęłam do niego.
- Nie podoba ci się to księżniczko?- zaśmiał się.
- Głuchy jesteś kurwa?!- podniosłam głos.- Masz tak do mnie nie mówić! Odpierdol się!- od razu pożałowałam swoich słow. Z całej siły uderzył mnie w twarz. Polik mnie zapiekł, wiedziałam, że jest czerwony. Chłopak tylko na mnie popatrzał, obkrążył mnie i kucnął za mną.
- Wychodzę teraz. Nie próbuj żadnych sztuczek bo źle to się dla ciebie skończy.- wyszeptał do mojego ucha. Poczułam jego oddech na mojej szyi. Zadrżałam. Wstał i mnie opuścił. Próbowałam wstać, choć bez pomocy rąk było to trudniejsze. W końcu mi sie udało. Usiadłam na łóżku. Od siedzenia na tej podłodze zrobilo mi się zimno. Rozbolał mnie brzuch i głowa jednocześnie. Poczułam się dziwnie i nagle zwymiotowałam. Zareagowałam szybko. Odwróciłam głowę, żeby nie zwymiotowac na siebie. Czułam się okropnie. Z mojej buzi cały czas wydobywały się wymioty. Nie wiem co mi jest. Może to po tym, co ten chłopak mi wsypał do drinka? Na pewno. 

*Nathalie*
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć, a widok osoby w nich stojącej zdziwił mnie za bardzo. 
- Horan?- skrzyżowałam ręce- No proszę. Czego chcesz?
- Porwał Emily.- wyprostowałam się momentalnie. 
- Co?! Kto?!- co on znowu odwalił?
- Jason. Nie wiem jak to zrobił, ale musieli sie spotkać!- w jego głosie był niepokój. Zakryłam usta ręką.
- Nie powinnam jej wtedy zostawiać.
- O czym ty mówisz?
- Byłam wczoraj u niej. Zadzwoniła po mnie. Była załamana, płakała jak dziecko. Mówiła o tym, co jej zrobiłeś. Nie wiedziałam, że gdzieś pójdzie. Była w takim stanie, że myślałam, że zostanie w domu!- zaczęłam płakać. Nagle zapomniałam o wszystkim co zaszło pomiędzy mną a Niallem. Blondyn podszedł do mnie i mocno przytulił. Nie odepchnęłam go, chociaż chciałam to zrobić. Wypuścił mnie z uścisku i podrapał się po głowie.- Niall, zrobiłeś jej to specjalnie?
- Co? Nie!- był wstrząśnięty.- Na początku tak miało być, ale kiedy zobaczyłem, jaka ona jest naprawdę zapomniałem o Danie i wszystkim innym. Ona mi się zwierzyła, zaufała mi, kochała mnie, a ja ją skrzywdziłem. Myślisz, że tego chciałem?! Pokochałem ją! Ona...- głos mu się załamał.- Ona jest dla mnie wszystkim! Rozumiesz?! Bez niej nie istnieje, nie jestem nic wart! Emily jest dla mnie całym światem! Kiedy pomyśle sobie, jak musi się bać. Taka delikatna i bezbronna! Wiem, że skrzywdzilem ją i to bardzo, ale nie chciałem tego! Chciałem skończyć z tym wszystkim! Dla niej! Zalezy mi na niej, jak na nikim innym! 
- Czyli, że nie zrobileś tego specjalnie?- kiedy zobaczyłam jego zaszklone oczy, zrozumiałam, że on naprawdę kocha Emily. On się zmienił. Bardzo. Nigdy nie mówił tak żadnej dziewczynie. 
- Mam ci powtórzyć wszystko drugi raz?!
- Uspokój się!- wrzasnęłam na niego. Spojrzał na mnie zakoczony.- Masz jakiś pomysł, gdzie może teraz być ten cały Jason?
- Nie. Niedługo mam spotkanie z Danem. Razem spróbujemy coś ustalić. 
- O której jest to spotkanie?- spytałam.
- Za niecałą godzinę, a co?- odpowiedział, a ja założyłam moje obcasy i narzuciłam na siebie żakiet.- Co ty robisz?
- Ubieram sie na spotkanie, nie widać?- rzuciłam szybko i razem z blondynem wyszliśmy z domu. 

*Emily*
Siedziałam na łóżku i płakałam. Tak bardzo chciałam, żeby był tu Niall. Liczyłam, że zaraz wpadnie tymi drzwiami i mnie uwolni, ale mogłam sobie tylko wyobrażać. Chyba nawet nie zauwazył, że mnie nie ma. A z resztą, co ja go obchodzę. Pewnie znalazł sobie już pocieszenie. Nagle do środka wpadł ten chłopak. Był zdenerwowany. Oparł się o ścianę naprzeciwko mnie i wbił swoje spojrzenie we mnie. 
- Co chcesz ze mną zrobić?- zapytałam po chwili ciszy.
- Nie wiem jeszcze.- jego ton był ostry.- Przetrzymam cię tu trochę, aż Horan do reszty się załamie nie będzie mógł bez ciebie żyć, przyjdzie ci z pomocą, a wtedy pozbędę się go raz na zawsze.- wyjaśnił mi swój, okropny, ale z drugiej strony dobry plan. Tylko skąd on zna Nialla? Może dlatego Niall nie rzucił się na niego z pięściami wtedy w klubie. 
- Niall mnie nie kocha.- powiedziałam obojętnie. Łza pociekła po moim poliku. 
- Wmawiaj sobie dalej skarbie.- podszedł do mnie.- To przez ciebie nas zaniedbał. Stracił dla ciebie głowę. Miałaś być tylko kolejną laską, ale Horan się w tobie zakochał! Namieszałaś mu w głowie! Przez ciebie chciał z tym wszystkim skończyć. Z narkotykami, alkoholem, a co najgorsze z nami! I to wszystko dla ciebie! Więc nie mów mi, że cię nie kocha bo niedługo w końcu po ciebie przyjdzie!- jego słowa mnie zdziwiły. Czyli, że Niall mnie kochał. A co jeśli on kłamie? Sama nie wiem, czy mogę mu wierzyć.
- Nawet jeśli mówisz prawde, nie wierzę ci.- oznajmiłam szorstko. 
- A powinnaś.- spojrzałam w jego zielone oczy. Widziałam w nich złośc, ale i pożądanie. Było w nich coś znajomego. Był na tyle blisko mnie, że czułam temperature jego ciała. Bałam się. Dotknął mojego polika. Teraz jego dłonie były miękkie i ciepłe. Zupełnie jak Nialla. Zamknęłam oczy i przechyliłam głowę. Gładził dłonią po moim policzku.- Oh, Em.- powiedział to z taką troską i czułością. Momenatlnie zesztywaniałam i otworzyłam oczy. Dojrzałam małą bliznę nad jego prawą brwią. Chłopak momentalnie zabrał rękę. Na jego palcu był pierścień. Były na nim czyjeś inicjały. "J.D.". Skądś je znałam. Spojrzałam na jego klatke piersiową. Tam również były te litery. 
- JD.- wyszeptałam do siebie. JD. Powtórzyłam skrót kilka razy w myślach. I...to niemożliwe! Ale wszystko by się zgadzało. Te oczy, blizna, inicjały na pierścieniu i klatce piersiowej, sposób w jaki wypowiedział moje imię! Ale jak?! nie mogłam w to uwierzyć!- Jason Darren.
- Mi też miło poznać.- powiedział nagle chłopak. czyli, że to prawda. To był JASON!

_______________________________________________________________________
I JEST ROZDZIAŁ 20! PODCZAS PISANIA NIE MOGŁAM SIĘ SKUPIĆ ZA BARDZO, ALE MAM NADZIEJĘ, ZE MI WYSZEDŁ. NIE MIAŁAM NA NIEGO KOMPLETNIE POMYSŁU, WSZYSTKO PISAŁAM BO PISAŁAM. CHYBA MI WYSZEDŁ :D CZYTASZ=KOMENTUJESZ! ;*

1 komentarz:

  1. omg :
    1 - genialny rozdział , ale to jak zawszę
    2 - dajesz szybko next <3!
    3- haha nie mogłam , nie mogłaś sie skupić przez ... hahah omgg nie mogę ze śmiechu " Niall jest mój " haha omgg nie mogę
    4- ja nie wiem już co mam ci pisać o tych rozdziałaś , co kolejny to cudniejszy że nie mogę dobrać słów <3!
    5- jedno mnie zastanawia dlaczego ludzie tego nie komentują , tego się nie da po przeczytaniu nie skomentować <3!
    6- dlaczego ci tak wszystko wychodzi ?! Piszesz na szybko i na żywca a i tak ci to świetnie wychodzi ja się pytam jak ty to robisz no jak ?!!
    7- może powinnaś pomyśleć o karierze pisarki bo to co tu piszesz jest na maxa genialne <3!
    8- wszystko ci tak łatwo przychodzi , po prostu się pisze jak to powiedziałaś <3!
    9- Oddaj mi talent <3! haha
    10 - ej ja nadal nie mogę z twojego taty haha to takie sweet <3!
    11-Choroba Directioner haa <3!
    12 - masz szybko dodawać next ja wiem że dopiero może być w weekend no ale ja tu zdechnę jak nie przeczytam kolejnego haah <3!
    13 matko ale o co chodzi z tym " JD" to jest jej były tak ?
    14 ciekawa jestem co sie dalej potoczy z tym wszystkim nie mogę się doczekać nexta <3!
    15 masz talent dziewczyno <3! :** ;3
    16 ten rozdział daje wszystko - uczucie , strach , ból itp
    17 on jest : cudowny , boski , wspaniały , poruszający itd
    18 wiem ze ci to już mówiłam , no ale powtórze
    Kocham cie i twojego blooga <3!
    19 -
    ja chce szybko next
    ja chce szybko next !!!!
    20- przekazujesz mi wszystko w tym opowiadaniu : prawdziwe czasami życie ,ale podobne sceny . Ja żyje twoim opowiadaniem , to jest taki mój narkotyk od którego się już uzależniłam <3!
    21 ja to codziennie chyba ze 30 razy wchodzę i sprawdzam czy nie dodałaś haha
    22 weź mnie naucz pisać ja też tak chce
    23 jezuuu !!!! ja chce już next !!!!!!!
    24 matko no znowu się rozpisałam ;p
    25 szybko next <3! szybciuteńko . Kc <3!

    OdpowiedzUsuń