- Nialla?- chłopak przerwał mi i dokończył za mnie. Wprawdzie tak, spodziewałam się go. Uśmiechnęłam się lekko do Liama, ale ten tylko wszedł głębiej do pokoju i usiadł na krześle obok biurka. Charlotte popatrzała na mnie i wyszła.- Chyba jasno dałaś mu do zrozumienia, że nie chcesz go widzieć, prawda?
W sumie to nawet nie wiedziałam co na to odpowiedzieć. Miał rację, co tu więcej mówić?
- W jego imieniu chciałem cię spytać, jak się czujesz?
- DObrze. Tylko po to tu przyszedłeś? Żeby wyświadczyć mu przysługę?- spojrzał na mnie krzywo, ale zmusił się do małego uśmiechu.
- Nie nazwałbym tego przysługą. Mógłby tu sam przyjść, ale kazałaś trzymać się z daleka, więc dotrzymuje słowa.- splótł swoje dłonie i oparł je na kolanach.- Właściwie to przyszedłem, żeby porozmawiać. O Niallu.
- Oczywiście.- nie zdziwiły mnie wcale jego zamiary. Mogłam się tego spodziewać.- Posłuchaj, nie mam ochoty wysłuchiwać twoich kazań.
- Nie mam zamiaru prawić ci żadnych kazań. Pomyślałem, że skoro nie chcesz wysłychać Nialla, to może mnie posłuchasz.- w jego spojrzeniu była szczypta nadziei, może troski.
- To źle myslałeś.- nawet mnie zdziwił lodowaty ton mojego głosu.- Powiedziałam Niallowi wszystko na ten temat. Ja już z nim skończyłam, uwolniłam się od niego, powoli zapominam, a nagle zjawiasz się ty i tak po prostu chcesz mi wszystko wytłumaczyć?!
- Skończyłaś z nim, ale on z tobą nie. Uwolniłaś się od niego, ale on nie potrafi. Zapominasz o nim, ale on z dnia na dzień pamięta wszystko coraz bardziej. Tobie jest łatwiej, ale jemu nie. Z twojej pesrpaktywy wygląda to tak: pokochałaś go, zaufałaś mu, dałaś szansę, on cię okłamał, skrzywdził, więc tak po prostu starasz się o wszystkim zapomnieć, ale dla Nialla to jest trudne!- Liam mówił podniesionym głosem. On nigdy na nikogo nie podnosił głosu.- Z jego perspektywy jest tak: kiedyś był chłopakiem, który miał problemy z alkoholem i narkotykami, przezwyciężył alkohol, ale narkotyki wciąż nie dawały mu spokoju, miał problemy, dusił je w sobie, potem pojawiliśmy się my, ale nie potrafiliśmy go odciągnąć od prochów, wciągnął się. Potem pojawił się Dan i Jason, wkręcili go w to jeszcze bardziej. Zabawiał się z dziewczynami, wymieniał seks z nimi na prochy. Potem poznał ciebie. Cały czas o tobie mówił, oszalał na twoim punkcie! Kiedy poczuł, że jest dla ciebie kimś więcej, że mu ufasz, nie chciał cię zranić. Z początku miałaś być kolejną dziewczyną, ale on chciał ci pomóc. Nie zaliczył cię tylko po to, żeby potem porzucić i zyskać nowy towar. Nie! On próbował z tym skończyć. Dla ciebie! Zmieniłaś go i nawet nie wiesz jak bardzo. Kiedy go poznałaś wydawał ci się zapewne tajemniczy, chamski, wredny, ale razem z chłopakami znamy go dłużej i zauważyliśmy w nim duże zmiany. Zmieniłaś go na lepsze. Próbował skończyć z narkotykami i udało mu się. Chciał cię chronić...
- Ale mu sie nie udało.- dokończyłam za niego, a on tylko na mnie smutno spojrzał, chociaż wyglądał na zdenerwowanego i spiętego. Przez chwilę patrzałam się w podłogę i myślałam nad słowami Liama.
- Udałoby mu się, gdybyś wtedy w domu nie usłyszała słów Haryy'ego.
- Czyli okłamywałby mnie cały czas, tak?- wkurzyłam się.
- Nie, on...
- Nie obchodzi mnie, co by zrobił lub powiedział. Nie obchodzi mnie już nic, co z nim związane! Rozumiesz?! Wszyscy teraz skaczą wokół Nialla i mówią, jak on to przeżywa, a czy ktokolwiek zainteresował się mną?! Dla mnie to też było trudne. Przez cały ten czas, kiedy leżałam w szpitalu myślałam o nim, próbowałam mu wybaczyć, ale nie mogłam! Nie mogłam znowu z nim być przez to wszystko! Dla mnie on już nie istnieje!
- Przestań kłamać! Po co okłamujesz nas i samą siebie?!
- O co ci chodzi?- wstałam i podeszłam do Liama. Staliśmy naprzeciwko siebie, w niewielkiej odległości.
- O to, że wmawiasz sobie, co czujesz! Mówisz, że ci na nim nie zależy, nic do niego nie czujesz. Ale tak naprawdę kochasz go i dobrze o tym wiesz! Boisz się powiedzieć prawdę, więc wmawiasz sobie co masz czuć, zamiast przyznać, że brakuje ci go, że tęsknisz za nim i, że cholernie go kochasz! Przyznaj to w końcu! Przestań udawać!- zdziwiło mnie to wszystko, co powiedział. Jak on tak mógł?
- Skąd możesz wiedzieć, co czuje?! Skąd?! Czy gdybym kochała Nialla i coś jeszcze do niego czuła, kazałabym mu o wszystkim zapomnieć? Czy bym go tak po prostu zostawiła? Nie sądzę, więc nie mów mi, że coś do niego czuje! Ja i Niall to temat skończony! I jeszcze raz zapytam: Skąd wiesz co ja moge czuć?!
- Może stąd, że słysze w jaki sposó wymawiasz jego imię. I kiedy je wymawiasz oczy ci się świecą, a źrenice powiększają! Może to nie jest dobry argument, ale nie masz chyba tak na codzień, prawda?- wkurzył mnie.
- Wyjdź stąd.- powiedziałam cicho i skrzyżowłam ręce tak, że wyglądałam jakbym sama siebie przytulała.- Słyszysz? Wyjdź!- krzyknęłam, a on spojrzał na mnie z rezygnacją i wyszedł.
Od razu opadłam na łóżko i ukryłam twarz w poduszce. Słone kroply zaczęły spływać po moich polikach, jedna za drugą. Nie przypuszczałam, że Liam może być tak bezczelny! Jak on w ogóle miał prawo zarzucać mi co czuje do Nialla? Skąd on może to wiedzieć? Czy do nich wszystkich nie dociera, że mi na nim nie zależy i, że go nie kocham?
~*~
W pewnym momencie usłyszałam pukanie do drzwi.- Em, to ja.- za drzwiami Charlotte odezwała się opiekuńczym głosem. Weszła do pokoju i usiadła na łóżku. Położyła rękę na moim ramieniu.- Aż tak źle?
- Słyszałaś?- zapytałam przez łzy.
- Nie wszystko. Po prostu Liam wyleciał z domu. Widziałam, że jest mocno zdenerwowany.- pogładziła moja rękę.- Powiesz mi, o co poszło?
- O Nialla.- odpowiedziałam na tyle cicho, że ja sama ledwo się usłyszałam.
- Znowu coś zrobił?
- Nie.- przełknęłam ślinę i kontynuowałam.- Liam mówił mi, że Niall nadal mnie kocha i, że zależy mu na mnie. Nie może zapomnieć. Powiedziałam mu, że mnie to nie obchodzi, bo ja go już nie kocham i nic do niego nie czuje, a on zaczął się na mnie wydzierać, że wszystkich kłamuje, mówiąc, że go nie kocham, bo tak nie jest i, że wmawiam sobie co mam czuć.- kiedy skończyłam łzy znowu ściekły po mojej twarzy.- Najbardziej zdenerwowało mnie to, że wszyscy martwią się o Nialla, ale nikogo nie obchodzi co ja czułam i czuje nadal.
- Ja nie wiem co naprawdę czujesz. Nie jestem tobą. Ale może Liam w pewnym sensie ma rację.
- Co?!- momentalnie usiadłam obok niej i popatrzałam na nią z niedowierzaniem.
- Sama pomyśl. Może faktycznie wmawiasz sobie co czuć, tylko dlatego, że Niall cię zranił, a ty nie chcesz przyznać, że go kochasz.
- Ale ja go...
- Mnie nie okłamiesz.- odparła i się uśmiechnęła.- Możesz sobie mówić co chcesz, ale ja i tak to widzę. Nie chcesz przyznać, że go kochasz, bo to dałoby mu do zrozumienia, że jest dla was szansa, a ty jej nie chcesz. Nie chcesz jej, bo może boisz się, że znowu zostaniesz zraniona i okłamana.
- Jednak wiesz, co czuję.- powiedziałam, na co obydwie zachichotałyśmy.
- Mówiłam. Mnie nie okłamiesz. Widzę to po tobie i twoim zachowaniu.
- Chyba masz rację. Powinnam z nim porozmawiać zanim będzie za późno.- spuściłam głowę i po chwili powiedziałam.- Już jest za późno.
- Jeszcze nie.- złapała mnie za ręce i spojrzała w moje oczy.- Tylko odpowiedz sobie na jedno pytanie: Czy na pewno tego chcesz?
- Tak!- odparłam bez namysłu.
- Przemyśl sobie wszystko jeszcze raz. Na spokojnie. Masz dzisiaj cały wieczór. Zastanów się, czy dasz radę spojrzeć mu w oczy i ponownie mu zaufać po tym wszystkim. Jeśli go kochasz, to nie powinnaś mieć z tym problemu, ale przemyśl to wszystko. Tylko myśl rozsądnie.- uśmiechnęła się szeroko i skierowała w stronę drzwi.
- Dzięki.- powiedziałam zanim zdąrzyła wyjść. Skinęła tylko głową i zamknęła za sobą drzwi.
Usiadłam na parapecie i podkuliłam nogi pod brodę. Zamknęłam oczy i nagle wszystko do mnie wróciło. Wszystkie wspomnienia i Niall. Jego błękitne jak ocean oczy. Jego uśmiech, miękkie włosy. To w jaki sposób mnie całował. Tak delikatnie, ale jednocześnie agresywnie. To, jak mnie obejmował. Dotyk jego ciepłych dłoni na moim ciele. Sposób, w jaki na mnie patrzył. To, z jaką troską się ze mną obchodził. Traktował mnie najdelikatniej, jak tylko mógł. Jakbym była ze szkła, i kiedy ktoś dotknie mnie za mocno rozsypię sie na małe kawałeczki. Brakowało mi tego. Tak bardzo mi tego brakowało. A najbardziej brakowało mi Nialla. Wzięłam telefon i napisałam smsa do Nathalie, że jednak idę na kolację. Skłamałam, ale nie mogłam jej napisać, że idę do Nialla. Przyjechałaby do mnie w ciągu kilku minut i próbowałaby mnie powstrzymać. Było kilka minut po 18. Tyler wrócił jakąś godzinę temu, ale na całe szczęśćie ani razu do mnie nie wszedł. Pewnie Charlotte wyjaśniła mu, że chcem pobyć sama. Chwała jej za to. Nie zniosłabym kolejnych kazań, a zwłaszczą jeśli byłyby to kazania Tylera. Całe szczęście zaraz wychodzą na kolację. Wychodzą wcześniej, ponieważ zdecydowali się na spacer. Trochę czasu zajmie im dojśćie do restauracji, z czego się cieszę. Usłyszałam tylko lekkie trzaśnięcie drzwiami. Wybrałam numer do Perrie. Odebrał Zayn. W sumie to dobrze. Spytałam, czy Niall jest w domu. Na moje
szczęście był. Rozłączyłam się i rzuciłam telefon na łóżko. Jak najszybciej się ogarnęłam, pomalowałam i ubrałam w coś lepszego. Rozpuściłam włosy, które od razu perfekcyjnie się ułożyły. Wyszłam z domu, wsiadłam do samochodu Tylera i pojechałam do Nialla. Będę musiała napisać Charlotte o wszystkim i poprosić, żeby mnie kryła.
______________________________________________________________________
I W KOŃCU JESTEM Z ROZDZIAŁEM 24! TROCHĘ CZEKALIŚCIE, ALE NARESZCIE JEST! MYŚLE, ŻE WAM SIE SPODOBA :) JAK MYŚLICIE, CO DALEJ BĘDZIE Z NIALLEM I EMILY? WRÓCĄ DO SIEBIE, CZY JEDNAK EMILY ZMIENI ZDANIE? CZYTASZ=KOMENTUJESZ! ;*

Cudowny !!! <33 jak najszybciej daj nexta !!! Bo cudnie piszesz! :* masz wene kochana masz! Bez żadnych ale :* moim zdanie Emily się nie rozmyśli! I będą razem! Szybko next!!! <33
OdpowiedzUsuńMatko omg ale się dzieje kochana
OdpowiedzUsuń1- nie mów mi nigdy więcej na fb ani na niczym że ci źle wyszedł bo mnie to jedynie wkurza bo ja wiem co mówię i świetnie ci wyszło ! :3
2- powiem to jeszcze raz - masz talent dziewczyno !!!!!!!!!!!!
3- chce szybko next <3!
4- co do Emily i Nialla to uważam że ona się nie rozmyśli i nadal będą razem !
5- ona się na bank nie rozmyśli , oni naprawdę do sb pasują !
6 - kocham tego bloga , nic ująć nic dodać <3!
7- słowa są świetnie do sb dopasowane i wgl <3!
8 kocham , pozdrawiam i czekam na nn <3!