sobota, 8 lutego 2014

ROZDZIAŁ 1

Po długiej podróży nareszcie znaleźliśy się na miejscu. Zatrzymaliśmy się pod niedużym jednorodzinnym domem. Na jego widok na twarzy zagościł mi uśmiech. Wraz z Tylerem wysiadłam z auta i zaczęłam wyciągać kartony z naszymy rzeczami z bagażnika. Kiedy weszliśmy do środka nie wierzyłam własnym oczom. Wewnątrz było jeszcze ładniej niż na zewnątrz. Ściany w salonie i kuchni były pomalowane na biało. Na środku pokoju stała wielka kanapa z dwoma fotelami po bokach. Na ścianie wisiał duży telewizor. Wszystko nadawało domu miłej atmosfery. Odłożyłam kartony na podłogę, ściągnęłam buty i poszłam na górę. Stanęłam przed drzwiami do mojego pokoju i przez chwilę się wachałam przed przekręceniem gałki. Wciągnęłam powietrze i otworzyłam drzwi. Widok, który zobaczyłam odebrał mi dech w piersiach. Nie mogłam uwierzyc w to co właśnie zobaczyłam. Pokój był ogromny!
Dokładnie taki jak sobie wymarzyłam.Wielkie łóżko, duża szafa, duże biurko, ogromne lustro wiszące na ścianie. Pokój jak dla księżniczki! Kiedy chodziłam po pomieszczeniu nie mogąc oderwać oczu od żadnego szczegółu usłyszałam za sobą czyjeś kroki. Odwróciłam się i zobaczyłam Tylera.
- I jak podoba się?- zapytał uśmiechając się czule.
- Żartujesz? Jest cudowny!- odpowiedziałam podekscytowana i rzuciłam mu się na szyję.- Dziękuję.
- Dla mojej siostrzyczki wszystko. Pomożesz mi w rozpakowywaniu?- skinęłam głową i zeszliśmy na dół. Nie wiedziałam od czego zacząć. Tyle tego tam było. Postanowiłam, że kuchnię,salon i gabinet zostawię Tylerowi, a ja zajmę się sypialniami i łazienką. Wzięłam pierwszy karton stojący najbliżej mnie z napisem "łazienka" i ponownie wróciłam na górę. Szłam korytarzem do końca i w końcu znalazłam się gdzie powinnam.Łazienka również była niczego sobie. Wanna z prysznicem, umywalka, a nad nią lustro oraz toaleta. Zaczęłam ustawiać wszystkie kremy, perfumy, dezodoranty i inne potrzebne rzeczy w szafce pod umywalką oraz na półce pod lustrem. Gdy łazienka była już gotowa do urzytku poszłam po następny karton z napisem "Emily". Ruszyłam do mojej sypialni. Wyjmowałam po kolei ubrania i wkładałam je do szafy. Poukładałam różne pierdoły na biurku, a na łóżko rzuciłam laptopa i telefon. To samo zrobiłam z rzeczami w pokoju Tylera. Kiedy wypełniłam swoją robotę zeszłam do salonu. Wyszłam przez szklane drzwi do ogrodu na tyłach domu. Jak to możliwe, że nie zauwazyłam ich wcześniej? Ogród był przepiękny. Wszędzie zielono i czysto, po prostu idealnie. Byłam bardzo szczęśliwa. Pczułam chłód, więc zamknęłam dwrzi i weszłam do środka. Był poczatek kwietnia, a pogoda lubiła zmieniać zdanie. Przygotowałam sobie śniadanie, kiedy zorientowałam się, że jest przed 22:00. 
- Cholera.- powiedziałam do siebie. Zjadłam szybko kanapki i poszłam wypróbować nowy prysznic. Idąc po piżamę i ręcznik przeszłam koło gabinetu Tylera. Drzwi były otwarte więc weszłam.
- Idę się wykąpać. Ty lepiej też nie siedź do późna.- powiedziałam do niego opiekuńczo, ale chciałam żeby był wypoczęty. Ciężko pracował, żeby kupić ten dom, a teraz będzie to robił dwa razy ciężęj po to, aby nas utrzymać.
- Nie martw się. Nie będę. Zaraz od razu położe się do łóżka.- oznajmił i się usmiechnął. Odwzajemniłam usmiech po czym wyszłam. Znajdowałam się w łazience. Zamknęłam drzwi i odkręciłam wodę. Była gorąca. Taką lubię. Wtedy zapominam o wszystkim i się odprężam. Rany na mojej ręce zaczęły mnie piec od gorąca więc zakończyłam kojący prysznic. Wytarłam się ręcznikiem i ubrałam piżamę. Poszłam do mojego pokoju. Na biurku leżała jakaś kartka. Rozwinęłam ją. Był to mój plan lekcji. Oczywiście. Zapomniałam, że jutro idę do mojej kolejnej, nowej szkoły. Na samą myśl bolał mnie brzuch. Wcale nie chcem tam iść. Nie mam ochoty patrzeć jak ludzie mnie obgadują i uważają za chorą psychicznie. Najlepiej będzie jeśli z nikim się nie zaprzyjaźnię i nie będe zwracała na nich uwagi. Odłożyłam kartkę i weszłam do ciepłego łóżka. Przykryłam się miękką i delikatną kołdrą. Długo jeszcze myślałam o jutrzejszym dniu, aż w końcu zasnęłam.

__________________________________________________________________________

NO I PROSZĘ! MAMY ROZDZIAŁ 1! NA RAZIE NIC CIEKAWEGO SIĘ NIE DZIEJE, ALE MAM NADZIEJĘ, ŻE SIĘ SPODOBA! CZYTASZ=KOMENTUJESZ! ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz