Powoli otworzyłam jedno oko, do którego dostało się odrobine jasnego światła. W końcu otworzyłam całkowicie oczy, ale pożałowałam bo od razu oślepiła mnie fala światła. Ujrzałam stojącą nade mną kobietę ubraną w biały fartuch. Ręcę miałam obwinięte bandażami. Znajdowałam się w szpitalu.
- Dzień dobry. Widzę, że już lepiej wyglądasz.- powiedziała z uśmiechem.
- Co się stało?- spytałam.
- Zemdlałaś. Dawka tabletek nasennych była zbyt duża. Miałaś szczęście, że twój chłopak tam był.- odpowiedziała podłączając coś do kroplówki.
- Jak to chłopak?- zapytałam sama siebie bo kobieta wyszła. Po chwili do sali wszedł lekarz.
- Widzę, że już jest z tobą o wiele lepiej.- usiadł na skrawku łóżka.- Wypiszemy cię pod wieczór. Na razie musimy cię tu jeszcze trochę przytrzymać. Dlaczego to zrobiłas?
- Byłam wykończona wszystkim i chciałam jak najsybciej zasnąć.- odparłam bez namysłu. Spojrzał na mnie zdziwiony. Chyba chodziło mu o moje ręcę.- Nie chcę o tym rozmawiać.- powiedziałam stanowczo. Lekarz mnie opuścił, ale do sali znowu ktoś wszedł. To był Niall. Byłam na niego wkurzona. Podał się za mojego chłopaka.
- Musiałem im to powiedzieć. Inaczej by mnie do ciebie nie wpuścili.- powiedział nagle bawiąc się swoimi palcami.- Odwiozę cię do domu. Oczywiście jeśli chcesz.- spojrzał na mnie, a ja tylko odwróciłam głowę i milczałam. Dlaczego nic nie mówiłam? Nie chciałam go unikać. Tak bardzo chciałam, żeby był przy mnie, żeby mnie nie opuszczał, ale jednocześnie byłam na niego zła i nie chciałam go widzieć, ani z nim rozmawiać. Sama nie wiem co mam robic. Popatrzał na mnie troskliwie i zniknął za drzwiami.
O ustalonej porze wypisałam się ze szpitala i pojechałam taksówką do domu. Weszłam do środka i pierwsze co zrobiłam to poszłam do mojego pokoju i opadłam ciężko na łóżko i zamknęłam oczy. Myślałam o Niallu. O jego niesamowitych oczach. O jego nieziemskim usmiechu. O jego trosce. Kiedy był przy mnie lub w pobliżu bolał mnie brzuch i serce biło jakby szybciej. Nie wiem co mi jest. Nigdy się tak nie czułam. Muszę przestać o nim myśleć! Otworzyłam oczy i zobaczyłam twarz Nialla. Zerwałam się z łóżka do pozycji siedzącej.
- Co ty tu robisz?!- spytałam wkurzona.
- Pomyślałem, że przyda ci się towarzystwo w piątkowy wieczór, a poza tym martwiłem się o ciebie.- odparł i zajął miejsce obok mnie. Odsunęłam się.
- Nie umiesz pukać?
- Nie umiesz zamykać drzwi?- odpowiedział mi pytaniem na pytanie i się zaśmiał.
- Poradzę sobie, nie musisz mnie niańczyć.- wstałam z łóżka, aby odprowadzić chłopaka do wyjścia. Gdy tylko zrobiłam jeden krok zakręciło mi się w głowie i straciłam równowagę. Niall szybko podbiegł do mnie i mnie złapał. Staliśmy teraz na środku pokoju w takiej pozycji, że mogłam patrzec w jego cudowne, błękitne oczy. Chcialam, żeby to trwało wiecznie.
- Chyba jednak muszę.- powiedział nagle, a na jego twarzy pojawił się ten przepiękny uśmiech, że na jego widok sama się uśmiechnęłam.- Połóż się. Musisz odpocząć.
- Odpoczywałam w szpitalu.- spojrzał na mnie jak rodzic na nieposłuszne dziecko.- Niall, naprawdę nic mi nie jest.
- Zaraz wrócę. Zrobie ci herbaty.- zignorował co do niego powiedziałam. Postanowiłam nie negocjować i zrobiłam co kazał.
Nialla dłonie były takie ciepłe i delikatne. Kiedy dotknął moich polików poczułam dreszcze. Utonęłam w jego oczach. Pochyliłam się do niego i złączyłam nasze usta w pocałunku. Blondyn był zdziwiony moim zachowanie, ale później odwzajemnił pocałunek i posadził mnie na swoich kolanach. Całowaliśmy się coraz namiętniej. Kiedy zakończyliśmy naszą "przyjemność" Niall spojrzał na mnie i zrobił wielkie oczy. Wstałam i podeszłam do okna.
- Musiałem im to powiedzieć. Inaczej by mnie do ciebie nie wpuścili.- powiedział nagle bawiąc się swoimi palcami.- Odwiozę cię do domu. Oczywiście jeśli chcesz.- spojrzał na mnie, a ja tylko odwróciłam głowę i milczałam. Dlaczego nic nie mówiłam? Nie chciałam go unikać. Tak bardzo chciałam, żeby był przy mnie, żeby mnie nie opuszczał, ale jednocześnie byłam na niego zła i nie chciałam go widzieć, ani z nim rozmawiać. Sama nie wiem co mam robic. Popatrzał na mnie troskliwie i zniknął za drzwiami.
~*~
O ustalonej porze wypisałam się ze szpitala i pojechałam taksówką do domu. Weszłam do środka i pierwsze co zrobiłam to poszłam do mojego pokoju i opadłam ciężko na łóżko i zamknęłam oczy. Myślałam o Niallu. O jego niesamowitych oczach. O jego nieziemskim usmiechu. O jego trosce. Kiedy był przy mnie lub w pobliżu bolał mnie brzuch i serce biło jakby szybciej. Nie wiem co mi jest. Nigdy się tak nie czułam. Muszę przestać o nim myśleć! Otworzyłam oczy i zobaczyłam twarz Nialla. Zerwałam się z łóżka do pozycji siedzącej.- Co ty tu robisz?!- spytałam wkurzona.
- Pomyślałem, że przyda ci się towarzystwo w piątkowy wieczór, a poza tym martwiłem się o ciebie.- odparł i zajął miejsce obok mnie. Odsunęłam się.
- Nie umiesz pukać?
- Nie umiesz zamykać drzwi?- odpowiedział mi pytaniem na pytanie i się zaśmiał.
- Poradzę sobie, nie musisz mnie niańczyć.- wstałam z łóżka, aby odprowadzić chłopaka do wyjścia. Gdy tylko zrobiłam jeden krok zakręciło mi się w głowie i straciłam równowagę. Niall szybko podbiegł do mnie i mnie złapał. Staliśmy teraz na środku pokoju w takiej pozycji, że mogłam patrzec w jego cudowne, błękitne oczy. Chcialam, żeby to trwało wiecznie.
- Chyba jednak muszę.- powiedział nagle, a na jego twarzy pojawił się ten przepiękny uśmiech, że na jego widok sama się uśmiechnęłam.- Połóż się. Musisz odpocząć.
- Odpoczywałam w szpitalu.- spojrzał na mnie jak rodzic na nieposłuszne dziecko.- Niall, naprawdę nic mi nie jest.
- Zaraz wrócę. Zrobie ci herbaty.- zignorował co do niego powiedziałam. Postanowiłam nie negocjować i zrobiłam co kazał.
*Niall*
Zszedłem do kuchni. Zagotowałem wodę i zalałem nią herbatę. Posłodziłem i wróciłem do pokoju Emily, która siedziała na łóżku i patrzała przez okno. Przyglądałem sie jej dokładnie. Wydawała się być taka bezbronna, delikatna. Nie mogłem sobie wybaczyć tego, jak ją wtedy potraktowałem. Kiedy jestem przy niej czuję się inaczej. Tak jakby...szczęśliwiej. Horan, ogarnij się! Przestań o niej myśleć. Postawiłem kubek na biurku. Dziewczyna na ten dźwięk momentalnie sie odwróciła. Usiadłem obok niej.
- Czemu to robisz?- spytała nagle. Byłem nieco speszony jej pytaniem. Nie wiedziałem co powiedzieć.
- Nie wiem. Może dlatego, że chce cie jakoś wynagrodzić moje zachowanie. Wiem, że byłem dla ciebie niemiły i bardzo tego żałuję.- tak naprawdę robiłem to też dlatego, żeby być przy niej.
- No powinieneś żałować.- przewróciła oczami.- Zostały mi lekkie siniaki po twoim uścisku.
- Przepraszam.- było mi strasznie głupio. Nie dość, że byłem dla niej chamski to jeszcze zrobiłem jej krzywdę. Super.
- Ale...przyjmuję przeprosiny.- ucieszyłem się kiedy to powiedziała.- Ja też byłam niemiła, ale miałam powody.
- Tak wiem. Przepraszam.- patrzyliśmy sobie w oczy. Widziałem w nich...smutek?- Dlaczego to robisz?- wiedziałem, że to był zły pomysł pytać o to. Dziewczyna ciężko westchnęła. Opowiedziała mi całą swoją historię. Musze przyznać, że zrobiło mi się jej żal. Nie miała łatwo. Straciła rodziców. Został jej tylko brat. Zaczęła płakać.
- Nienawidze siebie. Swojego ciała, twarzy, włosów, nóg, niczego! Dlatego to robię. Zastępuje mi to ból, nienawiść.- jej twarz była mokra od łez. Położyłem dłonie na jej policzkach. Jej twarz była zimna. Na początku była niepewna mojego dotyku, ale w końcu pozwoliła mi wytrzeć spływające łzy. Siedzieliśmy tak przez dłuższą chwilę.
*Emily*
Nialla dłonie były takie ciepłe i delikatne. Kiedy dotknął moich polików poczułam dreszcze. Utonęłam w jego oczach. Pochyliłam się do niego i złączyłam nasze usta w pocałunku. Blondyn był zdziwiony moim zachowanie, ale później odwzajemnił pocałunek i posadził mnie na swoich kolanach. Całowaliśmy się coraz namiętniej. Kiedy zakończyliśmy naszą "przyjemność" Niall spojrzał na mnie i zrobił wielkie oczy. Wstałam i podeszłam do okna.
- Chyba musisz już iść.- oznajmiłam nie odwracająć.
- Emily- podszedł do mnie i złapał za rękę, ale się wyrwałam.
- Nie Niall. Naprawdę musisz już iść.- z niechęcią się odwróciłam. Patrzałam się w podłogę, żeby znowu nie zatonąć w jego oczach. Popatrzał na mnie ze smutkiem i wyszedł. Usłyszałam tylko cichy trzaski drzwiami. Położyłam się do łóżka i zaczęłam płakać bez powodu. Czy to wszystko działo się naprawdę? Dlaczego on tak mnie pociąga? Dlaczego to zrobiłam?! Nie znalazłam odpowiedzi na żadne z tych pytań. Nie wiedziałam już kompletnie co robić. Miałam mętlik w głowie. Zasnęłam.
___________________________________________________________________
DLA WAS ROZDZIAŁ 6! A TAK PRZY OKAZJI MAM WIADOMOŚĆ: NIE WIEM CZY BLOG NIE ZOSTANIE USUNIĘTY :( NIE MA ON W OGÓLE ŻADNYCH KOMENTARZY. CZYTA GO TYLKO JEDNA OSOBA. TEN BLOG TO CAŁY MÓJ WOLNY CZAS, A 1 KOMENTARZ PO ROZDZIAŁEM TO ŻADNA MOTYWACJA DO PISANIA. MAM WENĘ I PISZĘ. JAK SIĘ SKOŃCZY WENA, TO PRAWDOPODOBNIE I BĘDZIE KONIEC Z BLOGIEM :( PRZEPRASZAM!!
___________________________________________________________________
DLA WAS ROZDZIAŁ 6! A TAK PRZY OKAZJI MAM WIADOMOŚĆ: NIE WIEM CZY BLOG NIE ZOSTANIE USUNIĘTY :( NIE MA ON W OGÓLE ŻADNYCH KOMENTARZY. CZYTA GO TYLKO JEDNA OSOBA. TEN BLOG TO CAŁY MÓJ WOLNY CZAS, A 1 KOMENTARZ PO ROZDZIAŁEM TO ŻADNA MOTYWACJA DO PISANIA. MAM WENĘ I PISZĘ. JAK SIĘ SKOŃCZY WENA, TO PRAWDOPODOBNIE I BĘDZIE KONIEC Z BLOGIEM :( PRZEPRASZAM!!
Nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Proszę cię nie usuwaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ten bloog to moje życieee !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja jedynie zrobię promo na swoim bloogu o twoim bloogu i może zgłość swój bloog do spisów opowiadań o One Dirrection tylko prosze cię nie usuwajjj !!!! Daj mi swojegoo aska lub coś to sie jakoś z tb skontaktuje tylko prosze cie nie usuwajj !!!!!!!!!!!!! Ja też tak na poczatku miałam ale później sie to rozkreciłooo <3 a tak ps to dzieki za koma i drugie ps świetny rozdział kochana <3:* i trzecie ps masz nie usuwać blooga zrozumiano bo cie znajde i zab*** to jest świetneee <3 postaram sie coś wykombinować <3 KC <3
OdpowiedzUsuńNie usuwaj bloga !!! No co ty !!! Nie ma komentarzy bo nie można pisać z anonima! Poszperaj w ustawieniach i znien to na pewno będziesz miała wymarzone komentarze :** NIE USUWAJ !!! Blok jest cudowny tylko zmien to co wcześniej pisalam a będzie ... <3 !
OdpowiedzUsuń