- To gdzie ten szczęściarz?- spytał i położył ręke na moim udzie. Modliłam się, żeby Niall tu przeyszedł. Bałam się.
- Radzę ci zabrać tą rękę!- warknął Niall, który jakby usłyszał moje modlitwy.
Wstałam i szybko podbiegłam do mojego blondyna. Objął mnie ramieniem i przycisnął do siebie. Miał napięte mięśnie, a jego oczy przybrały granatowy odcień. Lepiej go nie denerwować. Wiedziałam, że tak bardzo chce się na niego rzucić, ale trzymałam i ściskałam jego rękę, żeby dał sobie spokój. Chłopak tylko na nas popatrzał i parsknął śmiechem. Puścił mi oczko i odszedł. Wtuliłam się w mojego obrońce. Poczułam się bezpieczniej.
- Chcesz wrócic do domu?- zapytał troskliwie Nialler.
- Nie. Nie chce psuć nam wieczoru.- skłamałam. Tak naprawdę bałam się, że ten debil gdzieś tu się czai, ale nie chciałam psuć zabawy. Usmiechnęłam się i pociągnęłam go na parkiet. Trafiliśmy akurat na wolny kawałek. Zarzuciłam ręcę na szyję chłopaka, a on połozył dłonie na moich biodrach i przyciagnął do siebie. Patrzeliśmy sobie w oczy i już po chwili nasze usta połączyły się
w namiętnym pocałunku. Wszyscy patrzeli się na nas. Niall pokazał wszystkim, że należę do niego.
w namiętnym pocałunku. Wszyscy patrzeli się na nas. Niall pokazał wszystkim, że należę do niego.
Impreza nawet się udała, ale chciałam wracac do domu bo byłam zmęczona. Nic nie piliśmy, pomimo zamówionych drinków. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu.
*Niall*
Emily poczuła się zmęczona, więc pojechaliśmy do domu. Nie chciałem jeszcze opuszczać klubu, ale nie mogłem pozowlić jej wracać samej do domu. Zaparkowałem na podjeździe. Obeszłem auto, a kiedy otworzyłem drzwi zobaczyłem, że mój skarb śpi. Nie chciałem jej budzić. Wziąłem ją na ręcę i wniosłem dziewczyne do domu. Zaniosłem ją do sypialni i położyłem na łóżku. Wyglądała tak słodko i bezbronnie. Cieszyłem się, że mam ją przy sobie, że jest moja. Tylko moja. Ściągnąłem jej ciężkie buty oraz katane, którą miała na sobie. Kiedy chciałem odpiąć zamek od jej sukienki jej powieki się otworzyły. Uśmiechnęła się do mnie i wpiła w moje usta. Leżała pode mną. Wplotła swoje palce w moje włosy lekko je targając. Ściągnęła ze mnie koszulkę i jeździła swoimi
paznokciami po moich plecach. Ściągnąłem z niej sukienkę i rzuciłem gdzieś w kąt pokoju. To samo zrobiłem z moimi spodniami. Była w samej bieliźnie. Nie mogłem oderwac wzroku od jej szczupłe, zgrabnej sylwetki. Nie wiem dlaczego nienawidzi swojego ciała. Jest idealne! Szybkim rychem pozbyłem się jej i mojej bielizny. Byliśmy całkiem nadzy. Zacząłem całować jej piersi. Schodziłem niżej. Wydała z siebie cichy jęk kiedy doszłem do jej kobiecości. Oblizałem dwa palce i wszedłem w nią. Widać, że jej się podobało. Z jej ust wydobywały się ciche jęki. Mój przyjaciel był gotowy do pracy. Powoli zaczynałem w nią wchodzić. Poruszałem się coraz szybciej. Diewczyna jęczała coraz głośniej. Była już zmęczona.
paznokciami po moich plecach. Ściągnąłem z niej sukienkę i rzuciłem gdzieś w kąt pokoju. To samo zrobiłem z moimi spodniami. Była w samej bieliźnie. Nie mogłem oderwac wzroku od jej szczupłe, zgrabnej sylwetki. Nie wiem dlaczego nienawidzi swojego ciała. Jest idealne! Szybkim rychem pozbyłem się jej i mojej bielizny. Byliśmy całkiem nadzy. Zacząłem całować jej piersi. Schodziłem niżej. Wydała z siebie cichy jęk kiedy doszłem do jej kobiecości. Oblizałem dwa palce i wszedłem w nią. Widać, że jej się podobało. Z jej ust wydobywały się ciche jęki. Mój przyjaciel był gotowy do pracy. Powoli zaczynałem w nią wchodzić. Poruszałem się coraz szybciej. Diewczyna jęczała coraz głośniej. Była już zmęczona.
- Dojdź dla mnie!- powiedziałem do niej kiedy chciała zrezygnowac.
- Niaaaal!- wyjęczała do mnie.
W końcu poczułem, że się udało. Doszłem całkowicie. "Wlałem" w nia swoje soki. Pochyliłem się nad nią i pocałowałem w nos.
- Jesteś najlepsza.- wyszeptałem przygryzając płatek jej ucha. Zmęczeni przykryliśmy się kołdrą i przytuleni do siebie zasnęliśmy.
~*~
Obudziłam się rano, a mojego mężczyzny już przy mnie nie było. Przypomniałam sobie wszystko co się wczoraj wydarzyło. Na samą myśl uśmiechnęłam się najmocniej jak tylko umiałam. Czy my naprawde to zrobiliśmy? Przeciez znamy sie kilka tygodni, jesteśmy parą od 2 dni i już seks? Ale z drugiej strony było całkiem przyjemnie. Ubrałam majtki i koszulkę Nialla, która sięgała do połowy moich ud. Zeszłam na dół, gdzie zobaczylam przygotowującego śniadanie blondynka. Był bez koszulki. Dopiero teraz zobaczyłam jego umięśnione ciało. Nie mogłam przestać na niego patrzeć.
- Widzę, że moja księżniczka już wstała.- powiedział, kiedy tylko mnie zobaczył. Pocałowałam go w policzek. Zajrzałam przej jego ramię co na śniadanie. Na patelni było jajko, więc podejrzewam, że albo jajecznica albo omlet. Posłałam mu uśmiech i poszłam się umyć. Szybko odnalazłam łazienkę. Wzięłam swoje ciuchy i weszłam pod prysznic. Odetchnęłam głęboko, kiedy krople gorącej wody spływały po mojej skórze. Zrelaksowałam się. Zakręciłam wodę
i wytarłam się ręcznikiem. Ubrałam się i lekko pomalowałam. Wróciłam na parter, a na stole stał parujący jeszcze omlet. Po chwili zjawił się również Niall. Miał na sobie zwykły czarny t-shirt, dżinsy i białe buty. Odsunął mi krzesło, żebym mogła na nim usiąść. Muszę przyznać, że jak na chłopaka gotuje genialnie! Po posiłku wraz z Niallem postanowiliśmy wybrać się na spacer. Zamknęliśmy dom i ruszyliśmy w stronę parku. Szliśmy trzymając się za ręcę, kiedy nagle podszedł do nas jakiś mężczyzna. Był łysy i dość potężny. Cały był pokryty tatuażami. Przerażał mnie.
i wytarłam się ręcznikiem. Ubrałam się i lekko pomalowałam. Wróciłam na parter, a na stole stał parujący jeszcze omlet. Po chwili zjawił się również Niall. Miał na sobie zwykły czarny t-shirt, dżinsy i białe buty. Odsunął mi krzesło, żebym mogła na nim usiąść. Muszę przyznać, że jak na chłopaka gotuje genialnie! Po posiłku wraz z Niallem postanowiliśmy wybrać się na spacer. Zamknęliśmy dom i ruszyliśmy w stronę parku. Szliśmy trzymając się za ręcę, kiedy nagle podszedł do nas jakiś mężczyzna. Był łysy i dość potężny. Cały był pokryty tatuażami. Przerażał mnie.
- Musimy pogadać.- powiedział, a raczej warknął do Nialla. Miał taki głos, że mógłby ryczeć jak lew. Tylko co on chce od Nialla? Czy blondyn go zna? Co tu jest grane?!
______________________________________________________________________
NO I MAMY ROZDZIAŁ 11! WYBACZCIE, ALE NIE UMIEM PISAĆ +18 :/ MAM NADZIEJĘ, ŻE MI TO WYBACZYCIE. SZKODA TYLKO, ŻE POD POPRZEDNIM ROZDZIAŁEM BYŁ TYLKO 1 KOMENTARZ (ZA CO BARDZO DZIĘKUJĘ) :( ALE LEPIEJ JEDEN NIŻ WCALE :D CZYTASZ=KOMENTUJESZ! ;*



Hihihi <333 Czuje się taka wyróżniona! :*** Rozdział Super !! <33 Tylko ciekawe o co chodzi ... :*
OdpowiedzUsuńWięc najpierw przepraszam cię że tak za szybko nie skomentowałam ale miałam to zrobić wczoraj o 23 ale mama kazał mi iść spać , będę komentować chociaż może czasami z opóźnieniem <3 Kc <3 Postaram się jak najczęściej wpadać na twojego blooga żeby zobaczyć czy dodałaś nowy , a tak po za tym to genialny rozdział !!! <3 :** czekam z niecierpliwością na nexttt <33!!! ten twój blooga jest genialny ten i ten drugiii kocham , szybkooo dawaj kolejnyyy <3
OdpowiedzUsuń