wtorek, 18 lutego 2014

ROZDZIAŁ 12

*Niall*
Kiedy zobaczyłem Dana, od razu wiedziałem, że mam przerąbane. Nie chciałem tylko mieszać w to Emily. Pocałowałem ją w policzek i spojrzałem na nią dając jej do zrozumienia, że nie ma się czym martwić. Zostawiłem ją i poszedłem z Danem nieco dalej, aby nie mogła usłyszeć naszej rozmowy.
- Co ty odwalasz?!- zapytał na tyle głośno, aby Emily mogła usłyszeć. 
- Zamknij się!- wysyczałem przez zęby i spojrzałem na niego wrogo.- O co chodzi?
- O co chodzi?!- był wkurzony.- Co to za akcja z Jasonem?!
- Po pierwsze mów ciszej, a po drugie, wkurwił mnie. Przywalał się do Emily!
- Grzeczniej.- powiedział i złapał mnie za kołnierz koszulki.- Radzę ci się uspokoić. Jak przegniesz, pożałujesz!- popatrzał na mnie od góry do dołu i odszedł. 
Wróciłem do siedzącej na ławce Emily. Była zaniepokojona.


*Emily*
Kiedy tylko zobaczyłam, że Niall do mnie idzie wstałam i wtuliłam się w niego mocno. 
- Kto to był?- spytałam patrząc na niego.
- Zastępca naszego menadżera. Wkurzył się bo nie odpowiedział prezenterowi telewizyjnemu czy wystąpimy w jego programie i teraz on znalazł sobie kogoś innego.- wyjaśnił. Nie brzmiało to wierygodnie, ale nie chciałam być dociekliwa. Nagle poczułam na sobie delikatne krople wody. Spojrzałam w górę, a do moich oczu momentalnie wpadły krople deszczu. Zaczęło padać, a raczej lać. Super. Wszyscy ludzie zaczęli biec na ślepo do jakiś sklepów, restauracji czy klubów, żeby tylko mieć schronienie. Postanowiłam iść w ich ślady.
- Niall wracajmy- powiedziałam do blondyna, który miał już do połowy mokrą koszulkę. Ten tylko spojrzał na mnie i mnie podniósł. Zaczął kręcić w kółko, a gdy mnie puścił, objął moje biodra od tyłu i zaczął się poruszać na boki, jak w tańcu. Byliśmy przemoczeni do suchej nitki, ale pomimo tego i tak nie chciałam wracać. Śmieliśmy się jak opętani. Niall znowu mnie podniósł i delikatnie pocałował. Oplątłam nogi wokół jego slylwetki i odwzajemniłam pocałunek, który stawał się coraz to namiętniejszy. Pocałunek w deszczu. Chyba każdy o tym marzy, a
moje niewielkie marzenie się w końcu spełniło. Tak bardzo kocham mojego blondyna. Przy nim czuję się szczęśliwa. Zapominam o całym złu i po prostu cięszę się tym co jest teraz. Nie wiem co by było, gdybym go nie poznała. 


~*~
Wróciliśmy do mojego domu cali mokrzy. Woda spływała z nas, mocząc suchą podłogę. Poszłam do łazienki, wysuszyłam włosy i zrobiłam sobie koka. Niall nie miał z tym takiego problemu. Potrząsał głową kilka razy, a jego włosy od razu idealnie się
ułożyły. Przebrałam się w coś luźnego, a Niallowi dałam ciuchy Tylera. Koszulka była na niego nieco ciasna, ale podkreślała zarys jego mięśni, co mi się podobało. Zrobiłam nam gorącej herbaty i postawiłam na stoliku w salonie. Usiadłam blisko blondynka, który położył sobie moje nogi na kolana i jeździł ręką po moim udzie. Objął mnie ramieniem i pocałował w policzek. Od razu zrobiło mi się cieplej. Niall włączył telewizor i akurat trafił na horror. Serio? Nienawidzę horrorów! 
- Niall prosze cię, przełącz na coś innego. Wszystko tylko nie horror. Proszę.- zaczęłam mówić o wiele głośniej, żeby zmusić tym Horana do wyłączenia telewizora. On się tylko zaśmiał i schował pilota za siebie.- Niall!
- Spokojnie. Nie masz się czego bać. Jestem tu przecież.- oznajmił i objął mnie sadzając na swoich kolanach. Nie chciałam oglądać tego filmu, więc dalej na nim siedząc odwróciłam się do niego przodem i wpiłam mu się w usta. Zaskoczyło go to. Podwinął mój sweter do góry i złapał mnie za biodra swoimi zimnymi dłońmi. Przeszły mnie dreszcze. Błądziłam dłońmi wśród jego miękkich blond włosach. Co chwilę lekko przygryzałam jego wargę, a chłopak tylko na to pomrukiwał. 


*Tyler*
Skończyłem wszystkie spotkania szybciej niż planowałem. Byłem na siebie wkurzony, że nie mogłem przyjechać, kiedy Emily była w szpitalu. Na pewno jest na mnie zła, ale musi zrozumieć, że musiałem zostać. Jechałem właśnie samochodem z lotniska. Po pół godzienie znalazłem się pod domem. Zaparkowałem mojeo jeepa i stanąłem po drzwiami. Chciałem zrobić Emily niespodzinkę, więc otworzyłem drzwi najciszej jak tylko mogłem i po cichu wszedłem do środka i zobaczyłem moją siostrę, która całuje się na kanapie z jakmś chłopakiem. Długo tak na nich patrzałem i czekałem przestaną, ale nawet nie zauważyli, że mają towrzystwo. 
- Ekhem!- odchrząknąłem głośno i skrzyżowałem ręcę. Jak poparzeni oderwali sie od siebie i spojrzeli na mnie wystraszeni.
- Tyler!- krzyknęła do mnie Emily i nie wiedziała co ma zrobić. Patrzała to na mnie to na tego chłopaka. 

______________________________________________________________________

HEJ MIŚKI! TAK NA PRZEPROSINY MAM DLA WAS ROZDZIAŁ 12! NAPRAWDE WYSZEDŁ BENZADZIEJNIE :/ ALE TO JUZ WASZA OPINIA! :D TAK WIĘC PRZEZ NAJBLIŻSZE 3 DNI ROZDZIAŁ SIĘ NIE POJAWI. DZISIAJ WYJEŻDŻAM, A W SOBTĘ WIECZOREM WRACAM. JAK MÓWIŁAM, JESLI BĘDĘ MIAŁA CZAS (W CO WATPIĘ) TO WSTAWIĘ ROZDZIAŁ :) KOCHAAM WAS!! :* <3

1 komentarz:

  1. Kochana nie gadaj ze wyszedł ci beznadzjeny bo wyszedł cudowny <3! kocham <3! miłego wyjazduu <3! :** obyś jak najszybciej wróciła bo się nextt nie mogę doczekać omgg <3! kochamm <3! cudnyyy <3! domagam sie nextaaa <3!

    OdpowiedzUsuń